JEST DOBRZE

Wpisy

  • sobota, 31 marca 2012
    • oddychanie ze zrozumieniem

      Obejrzałem właśnie po raz drugi (a pierwszy raz obejrzałem wczoraj, ale film, którego nie warto obejrzeć dwa razy nie jest warty by go oglądać nawet raz) film o powstawaniu Facebook'a (Social Network).

      Pada w nim m.in. takie zdanie (do Zuckenberga):

      - Oddychasz Facebookiem?

      Więc pytam Cię, Czytelniku Jest dobrze:

      - Robisz to co lubisz?

      Na 100%? Na 50%? Na jedną setną?

      Miłej niedzieli, pierwszego dnia tygodnia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „oddychanie ze zrozumieniem”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      sobota, 31 marca 2012 23:39
    • jest Ci źle? no to masz problem

      Wyczytałem wczoraj, tym razem u OSHO, że gdy się złoszczę na kogoś, to po prostu używam np. mojej Żony lub doktora Wrony jako ekranu, a tak naprawdę, to jest to tylko i wyłącznie moja złość.

      Logiczne. Znane mi pewnie z jakiś innych książek, autopsji, psychoterapii i w ogóle...

      A mimo to nie jest to prawda, którą łatwo mi zaakceptować.

      Ja się złoszczę - ja mam problem.

      Ja się martwię - ja mam problem.

      Ja się boję - ja mam problem.

      No, przecież nie może być inaczej! Świat nie ma z moim samopoczuciem nic wspólnego. Świat jest tylko ekranem, na który projektuję swoją smutną ( lub wesołą ) historyjkę, jest lustrem, w którym pokazuje się tylko to, jaki naprawdę jestem.

      To jest oczywiście tak proste i logiczne, że trudno zrobić z tego jakiś większy biznes, więc zamiast natychmiast wygenerować jakiś radosny film o byciu szczęśliwym i spełnionym, ja wyświetlam film o byciu w miarę zadowolonym i w miarę spokojnym i jeszcze się cieszę, że robię taki progres.

      To jest w dodatku bardzo przykre, ponieważ pokazuje jasno, że to ja jestem odpowiedzialny za własne samopoczucie, za posiadanie milionów (bądź nieposiadanie) na koncie, za bycie w szczęśliwym (nieszczęśliwym lub żadnym) związku itd. itp. Dla mnie to uwolnienie, ale dla mojego ego to policzek i zamach na podstawy egzystencji. Miłego dnia życzę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „jest Ci źle? no to masz problem”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      sobota, 31 marca 2012 10:03
  • czwartek, 29 marca 2012
    • zdrowa bezczelność

      Już jakiś czas temu natrafiłem na informacje o psychoterapii mindfulness, jest już Tao coaching i zen coaching też.

      M. stwierdziła, że możemy zapisać się na szkolenie, ja że sami możemy je zrobić.

      Wciąż jednak drzemie we mnie lęk przed, niezbędną przecież dla każdej twórczej jednostki, zdrową bezczelnością.

      Przecież to nie ja mam się samoograniczać, tylko mogę pozwolić by za mnie robiło to życie.

      To brak efektów jest jedyną wiążącą informacją zwrotną, a i on przecież może oznaczać jedynie potrzebę modyfikacji, a nie być wyrokiem czy podsumowaniem wysiłków.

      Przymierzamy się do festiwalu jestdobrzyzmu, ale mimo, że merytorycznie doskonalimy ofertę, wciąż jeszcze nie mamy wyznaczonej daty.

      Na szczęście są owoce, które najlepiej samkują, gdy są bardzo dojrzałe.

      Pozdro :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „zdrowa bezczelność”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 29 marca 2012 19:00
  • wtorek, 27 marca 2012
    • bardzo niedobrze

      Kolejna pacjentka połamała nam się na dobre :(

      Tzn. nie na dobre, ale na rowerze, podczas weekendu.

      Jakieś fatum, czy co?

      Może więc sprostuję, że jestdobrzyzm nie jest ideologią wykluczającą przeżywanie smutku, złości, żalu, poczucia krzywdy, gniewu, rozpaczy, bólu, cierpienia, troski itp.

      A nawet wręcz przeciwnie.

      Jestdobrzyzm rezygnuje z nadziei, z pocieszania, z iluzji, że będzie lepiej. Tak jak jest, tak jest.

      Jest źle?

      No to ok. Teraz jest źle. Nie oszukuj się, że jest dobrze, tylko zbadaj rzeczywistość.

      Wszystko jest źle?

      Nie połamało nam się o wielu więcej pacjentów niż połamało. Takie są fakty. Jest źle, jest dobrze, jest bardzo źle, jest bardzo dobrze.

      To jest olbrzymi wszechświat. Każdy z nas jest gigantycznym kosmosem. Bardzo mi przykro, że znane mi osoby doświadczyły bólu i strat, ale jednocześnie bardzo się cieszę, że żyją. Naprawdę jest bardzo niedobrze i bardzo dobrze jednocześnie.

      Nie chcę nikogo przekonywać, nie chcę nikogo pocieszać. Jest mi smutno i jednocześnie się cieszę. Jak sami widzicie z pewnego punktu widzenia wszystko ze mną w porządku, a z pewnego nie wygląda to jakoś zwyczajnie, czyli normalnie - jutro z samego rana udaję się zatem do psychiatryka.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „bardzo niedobrze”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 marca 2012 18:47
  • poniedziałek, 26 marca 2012
    • niedobrze

      Dziś wiosna. Ciepło. Wczoraj dowiedziałem się, że moje dwie pacjentki wracając z sesji miały wypadek samochodowy.

      (Żyją, żyją. Na szczęście.)

      Czasami sprawy idą źle, czasami naprawdę źle. Jest jakaś natualna tendencja do tego, żeby unikać tego, co tak bradzo przykre. Tak trudno akceptować rzeczywistość, gdy tak dalece rozmija się ona z moimi oczekiwaniami.

      Po terapii powinno być jednak lepiej, nie gorzej. I to najlepiej od razu, natychmiast i zawsze.

      Za wszystkich chorych trzymam kciuki, by powrócili do zdrowia i by wszyscy zdrowi nie cierpieli już nigdy. Tak być powinno, mam rację.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „niedobrze”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 26 marca 2012 15:52
  • niedziela, 25 marca 2012
    • zmiana czasu na wiosnę

      Dziś zmiana czasu. Niestety nie jest to zmiana rewolucyjna. Ot, przestawiamy zegarki łudząc się, że zabieg ten przyniesie jakieś korzyści.

      W ogóle handel złudzeniami, gdyby tylko popatrzeć chociażby na politykę lub kino, ma się naprawdę nieźle.

      Pewnie w psychoterapii i ja nie jestem wolny od tej przypadłości i czasami nieświadomie dam się zaciągnąć w ślepą uliczkę porad, spekulacji, naiwnych pouczeń, sugestii... Tak łatwo samemu dać się nabrać, że ja jednak wiem lepiej... Tak przyjemnie uwierzyć, że jest ktoś, kto jednak odkrył drogę na skróty.

      No cóż, prawda bywa przecież taka ciężka, że aż ma się nieraz ochotę "podrasować" rzeczywistość.

      Dziś przestawiamy zegarki. Nie pomylcie się: zegarki, nie kompasy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      niedziela, 25 marca 2012 19:03
  • sobota, 24 marca 2012
    • cleverbot

      Pan P. na facebooku zwrócił uwagę na ciekawy fakt, że komputer przeszedł Test Turinga. Podaję link do strony, na której można sobie pogadać z komputerem.

      Podobno ponad 59% osób testujących ostatnio ten program uznało, że mają do czynienia z żywym człowiekiem.

      Otwarte pozostaje pytanie czy sztuczna inteligencja jest już tak zaawansowana, czy też to o większości tzw. żywych ludzi nie można powiedzieć, że naprawdę są żywi.

      Lub mądrzy.

      Tak czy tak - bardzo to ciekawe, gdzie ten świat zmierza, prawda?

      http://www.cleverbot.com/

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „cleverbot”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      sobota, 24 marca 2012 21:06
  • czwartek, 22 marca 2012
  • środa, 21 marca 2012
    • jeszcze jeden kij w mrowisko

      Mój wpis o trudnych pacjentach poruszył kilka osób, w tym oczywiście i mnie.

      Czytając komentarze odnalezłem też jeszcze jedną sprawę, która przewinęła się między słowami, a która wydaje mi się dość istotna.

      Chodzi mi mianowicie o różnicę pomiędzy "pacjentem gabinetowym" a "pacjentem na fundusz". Czy różnica taka w ogóle istnieje? A jeśli tak, to na czym polega, a jeśli nie, to dlaczego w ogóle poruszam tę kwestię?

      Nie wiem czy wszyscy znacie języki obce, ale zaryzykuję:

      - Wnimanie, pażałsta - abjasniajem!

      Pacjent "prywatny" nie różni się oczywiście niczym od "nieprywatnego" i cały cyrk dotyczy tylko tego, że pomiędzy tym drugim, a terapeutą w szpitalu czy poradni pojawia się po-śre-dnik w postaci NFZ-tu.

      Mało tego, pojawienie się trzeciego podmiotu w tej relacji nie jest oczywiście ani oczywiste, ani łatwouchwytne zarówno zresztą dla leczonego, jak i dla leczącego.

      Nie jest oczywiste, nie jest łatwouchwytne i w dodatku nie jest też obojętne, ponieważ każdy pośrednik  na świecie zabiera sobie swoją dolę, a w dodatku komplikuje (co zresztą, zrozumcie mnie dobrze, nie oznacza, że koniecznie pogarsza) komunikację.

      Dlatego kontakt gabinetowy jest "czystszy", a wtórne korzyści mniej istotne, ale wszystkie zjawiska typowe dla międzyludzkich oddziaływań są wspólne niezależnie od tego czy ktoś płaci z własnej kieszeni, czy poprzez pośrednika.

      Z tym tylko, że ten drugi sposób jest z definicji droższy, ale to już zupełnie inna bajka.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „jeszcze jeden kij w mrowisko”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      środa, 21 marca 2012 16:37

Kanał informacyjny


Bartosz Wrona

Opcje Bloxa