JEST DOBRZE

Wpisy

  • niedziela, 31 marca 2013
  • piątek, 29 marca 2013
    • karma

      Obudziłem się rano i zobaczyłem śnieg. Nawet to było ładne więc się ucieszyłem, ale zaraz potem stwierdziłem, że chciałbym by było już bardzo ciepło.

      - Zła karma - pomyślałem sobie o naszej polskiej geografii. - Po co ja się urodziłem właśnie tu, a nie na przykład w Australii?!

      I wówczas uświadomiłem sobie, że urodziłem się dokładnie tu, gdzie powinienem się urodzić. Taka karma. Trzeba odrobić swoją lekcję.

      I jakoś przychylniej spojrzałem na śnieg. Przecież on nie jest niczemu winny. Spadł. I  jest zimno, i mokro, i ślisko, i moje zadanie polega na tym, żeby się dobrze z tym czuć.

      Z tą polską homofobią, zaściankowością, pseudoreligijnością, brakiem współpracy i wzajemnego szacunku... Urodziłem się w bardzo dobrym miejscu i jak się niczego nie nauczę, to urodzę się tutaj ponownie.

      Prawda, że w Polsce jest pięknie?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „karma”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      piątek, 29 marca 2013 14:18
  • czwartek, 28 marca 2013
    • bezczelność a jestobrzyzm

      Jakiś czas temu zgłosił się do mnie facet prosząc o konsultację małżeńską. Zgodziłem się pomimo, że spotkanie miało się odbywać w języku, którym nie władam zbyt dobrze.

      Tak naprawdę to powinienem napisać, że "w języku, którym nie władam", ale aż tak szczery to ja niestety nie jestem, a poza tym, dzięki mnie możecie empirycznie doświadczyć jakie znaczenie potrafi nadać zdaniu odpowiednio dobrany eufemizm.

      Przypłaciłem to najpierw napięciem, a potem bólem głowy, ale ani oni nie zrezygnowali (na razie), ani ja się nie wycofałem (nigdy nie twierdziłem, że jestem specjalnie normalny).

      A co to ma wspólnego z jestdobrzyzmem?

      Ano to, że pewna doza szaleństwa i nieodpowiedzialności jest niezbędna by mogło pojawić się nowe.

      Stare zawsze wydaje się bezpieczniejsze, ale słowo "wydaje się" wydaje się mieć tu znaczenie kluczowe.

      Kołaczcie, a będzie Wam otworzone; proście, a będzie Wam dane; ryzykujcie, a może wygracie... Lub nie. Ale przynajmniej nie będziecie mieć do siebie pretensji, że nie daliście Panu Bogu szansy.

      Święta nadchodzą.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „bezczelność a jestobrzyzm”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 marca 2013 23:09
  • środa, 27 marca 2013
    • cierpienie a jestdobrzyzm

      Rozmawiałem dziś z O. o Schreiberze (autor Antyraka), który nie tylko, że umarł, ale jeszcze przed zejściem popełnił kolejną książkę w której (wg. mojego zrozumienia słów O.) starał się przekonać, że jednak miał dobre intencje i jego umieranie, które jest jakimś przykrym nieporozumieniem nie powinno wywierać negatywnego wpływu na PT. Czytelników.

      I oczywiście olśniło mnie w trakcie tej rozmowy:

      - Jestdobrzyzm musi mieć wymiar totalny, albo inaczej nie jest żadnym jestdobrzyzmem.

      Zarówno Wam jak i mnie nie tylko wolno się mylić, cierpieć i popadać w depresje, ale wręcz mamy wobec samych siebie taki obowiązek. Kryzysy, potknięcia, porażki, niepowodzenia i błędy są dowodem witalności, są warunkiem sine qua non rozwoju i wzrostu.

      Oczywiście nasze ego, w tym ego zbiorowe, nie jest zainteresowane rozwojem, ponieważ rozwój prowadzi do błogości, spokoju i szczęścia, a ego żyje z problemów, napięć, konfliktów, podziałów, lęku i nieszczęść.

      Dlatego ego robi taki myk, że kocha porażki, ale stale udaje, że nienawidzi ich z całego serca.

      A dzieci uwielbiają np. takie zabawy, w których można umrzeć, przewrócić się, ubrudzić, upaść...

      To jest tak proste, że gdy tylko do tego docieram, to tak się zachwycam, że aż przestaję pisać.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      środa, 27 marca 2013 16:34
  • wtorek, 26 marca 2013
  • poniedziałek, 25 marca 2013
    • kongres mężczyzn

      Przeczytałem dzisiaj, że powstała fundacja chcąca wspierać mężczyzn, ponieważ kobiety się potrafią zorganizować i wesprzeć, to faceci powinni też.

      W pierwszej chwili pomyślałem, w języku Szekspira - good idea.

      Ale w drugiej chwili pomyślałem - Jezus Maria, to z nami jest już aż tak źle?!

      A w trzeciej chwili pomyślałem o sobie i dotarło do mnie, że myśl z drugiej chwili nie jest bynajmniej przesadzona.

      Faceci nie mają dobrych wzorców realizowania swojej męskości i wzorce te powinniśmy wypracować sobie sami. Sami tzn. jak mężczyźni dla mężczyzn. Musimy dopiero odkryć jak realizować swój potencjał, potencję, możliwości i jak radzić sobie z ograniczeniami w inny niż tradycyjny sposób, czyli bez zabijania się i się nawzajem, zapijania, zapracowywania lub udowadniania swojej męskości w rozwiązłej seksualności.

      Idę spać może mi się przyśni wzorzec jak ten w Sevre?

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „kongres mężczyzn”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 25 marca 2013 22:53
  • niedziela, 24 marca 2013
    • barter

      Przygotowałem już wstępny program warsztatów z Mocy, wersja 1.0 (8 godzin), ale dzisiaj stwierdziłem, że dla niezdecydowanych lub rozsądnych, a także dla niezdecydowanych rozsądnych przygotuję jeszcze wersję 1.1 (3 godzinną).

      Krócej też można, ale nie wiem czy chcę. Jak warsztat to warsztat w końcu, prelekcja, pytania i przynajmniej jakieś jedno, dwa mikroćwiczenia.

      A dla zaawansowanych, odważnych lub ufnych i nierozsądnych wersja jednodniowa. 

      Program przedstawię w najbliższym czasie, bo ciekaw jestem uwag, ale dodatkową atrakcją będzie forma płatności, która będzie bardzo zróżnicowana.

      Będzie można nic nie zapłacić (ale przekonać mnie trzeba, że warto kogoś na taki warsztat zakwalifikować), zapłacić coś symbolicznie lub dogadać się ze mną na wymianę barterową (usługa za usługę, lub za przedmiot, rękodzieło, skoszenie trawnika, umycie auta, okien w gabinecie itp.). Jedynym ograniczeniem w wycenie będzie Wasza i moja wyobraźnia.

      Jak myślicie - przyjmie się, czy zabraknie chętnych, odważnych lub wystarczająco zdesperowanych?

      Miłego poniedziałku!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „barter”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 marca 2013 22:31
  • piątek, 22 marca 2013
    • żeby wejść, trzeba wyjść

      Spokojnie obserwuję powracanie mocy.

      Bo Moc mnie opuściła już jakiś czas temu, pewnie zresztą po to, by przygotować miejsce pod nowe i teraz wraca w wersji zwyczajnej, małoliterowej.

      Po to bowiem by się odnaleźć, trzeba najpierw zagubić się kompletnie. Tak to działa.

      By móc wyzdrowieć, trzeba doświadczyć choroby, by zmądrzeć, trzeba zgłupieć. I tak dalej, i tym podobne, nie ma innej rady.

      Dlaczego zatem tak kurczowo usiłujemy trzymać się jednej tylko opcji? Dlaczego dzielimy rzeczywistość na to, co dobre i niedobre, słuszne i niesłuszne, czarne i białe?

      Mógłbym tu napisać:

      - Ch.j wie! - lub odwołać się do prostej prawdy, że ego istniej tylko wówczas, kiedy są kłopoty.

      Mógłbym też pozostawić retoryczne pytanie w świętym spokoju i tak właśnie zrobię. Życzę bardzo dobrego weekendu. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (20) Pokaż komentarze do wpisu „żeby wejść, trzeba wyjść”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      piątek, 22 marca 2013 23:12
  • środa, 20 marca 2013
    • no teraz to już przegiąłem

      Pomiędzy życiem, a śmiercią, nie ma żadnej różnicy.

      Pomiędzy nocą, a dniem, nie ma żadnej różnicy.

      I pomiędzy Tobą, a mną, nie ma żadnej różnicy.

      Świat jest jednością. Jest jeden Bóg. Wszystkie podziały są sztuczne i istnieją wyłącznie w umyśle.

      To dosyć przykre, że nie uczymy się jak doświadczyć tej prawdy w naszym życiu i potem gdy ktoś wypowiada takie słowa głośno, to brzmi niewiarygodnie, jak szaleniec lub nawiedzony religijnie uzurpator.

      Jest tylko jeden wszechświat (nawet jeśli składa się z trylionów trylionów wszechświatów). Jest tylko jedna rzeczywistość, tylko jedna prawda.

      To przecież bardzo proste. Logiczne i oczywiste.

      I jak zgodnie twierdzą wszyscy mistycy, wszystkich tradycji - to co jest i takie jakie jest, jest bardzo dobre.

      Cierpienie, ból, lęk, złość, żal, poczucie krzywdy, zawiść, zazdrość, pycha, nienawiść i wszystko inne, co negatywne nie istnieje obiektywnie lecz jest jedynie wynikiem zamieszania jakie panuje w Twym postrzeganiu siebie i świata. 

      W tej chwili, siedząc przed tym ekranem, nie zmieniając niczego na zewnątrz, możesz przekierować uwagę w stronę tego, co w Tobie spokojne, radosne, pogodne i dobre. Możesz to zrobić i poczuć się lepiej.

      Nie staniesz się oświecony, nieśmiertelny, wszechmocny, ale możesz poczuć się lepiej, gdy tylko nie będziesz koncentrować się na tym jak bardzo Ci źle.

      Masz w sobie siłę, by teraz, natychmiast, bez wielkiego wysiłku po prostu poczuć się lepiej.

      Zrób to i podążaj tą drogą. To wszystko.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „no teraz to już przegiąłem”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      środa, 20 marca 2013 19:58
  • niedziela, 17 marca 2013
    • mantra jestdobrzyzmu

      W ramach autoobserwacji z nieustającym zażenowaniem odkryłem kolejne przejawy własnej niedoskonałości.

      Bardzo mi przykro.

      Tym razem chodzi mi o odkrycie, że kiedy tylko staję się poważny, automatycznie robię się smutny, a gdy tylko podchodzę do siebie i życia lekko, wówczas staję się promiennie radosny.

      Sam fakt zresztą mnie nie martwi, ani nie zaskakuje, tylko przytłacza mnie to, że wiem to od lat, a nie stosuję nieustająco. A powinienem przecież, ponieważ lepiej być radosnym niż nieradosnym.

      W zasadzie to wszystko, ale z uwagi na tytuł bloga powyższy tekst wymaga przeformułowania i po korekcie otrzymuje brzmienie:

      - Przekieruj, Wrona, swoją durną energię na to, co jasne i lekkie.

      I już.

      Już!

      PS

      Wiem,że mantra jest nudna, ale chodzi o jej działanie na nieświadomość :D 

      nara!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (34) Pokaż komentarze do wpisu „mantra jestdobrzyzmu”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      niedziela, 17 marca 2013 22:20

Kanał informacyjny


Bartosz Wrona

Opcje Bloxa