JEST DOBRZE

Wpisy

  • czwartek, 31 maja 2012
    • mój przyjaciel lęk

      Jakiś czas przed promocją otrzymałem radę, żebym się nie bał.

       

      Dziwny pomysł. Lęk jest moją częścią, jest częścią tej bajki.

      Wstyd, gafy, rozczarowanie, wzruszenie, duma, spokój. Żeby historia toczyła się wartko potrzebne są punkty zwrotne, napięcie, nierówne tempo.

      Coś zresztą musi się dziać, ponieważ gdy nie dzieje się nic, wówczas jest bardzo nudno.

      Receptą nie jest zatem zaprzeczenie, ale sublimacja.

      Gdy jest się bardzo wrażliwym, unika się tego, co masywne, na rzecz tego, co delikatne. To nadal ta sama jazda, tylko inna melodia. Nadal wówczas słyszę jazgot czołgu, ale też wzrusza mnie motyl.

      Lęk to lek.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „mój przyjaciel lęk”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 maja 2012 22:40
    • USTAWIENIA HELLINGEROWSKIE

      Czy polecam ustawienia hellingerowskie?

       

      Nie polecam. Nie polecam, ale nie dlatego, żebym miał cokolwiek ustawieniom jakimkolwiek przeciw, ale żeby coś rekomendować, to trzeba to rekomendowane znać. Dobrze mówię?

      Ja zbyt dobrze nie znam, więc nie polecam, ale to nie znaczy, że niewiedza ma mnie powstrzymać przed zabraniem głosu. Gdyby tak było musiałbym permanentnie milczeć. Jak grób.

      A ja lubię się wyrazić.

      Pewnie podobnie zresztą jak sam Bert Hellinger, który kiedyś skromnie stwierdził w prasowym wywiadzie, że tym się jego ustawienia różnią od psychoanalizy, że:

      - Ustawienia działają, a psychoanaliza nie.

      Ponieważ Hellinger przechodził własną psychoanalizę, więc na moment przyjmijmy, że wie o czym mówi i zgódźmy się z nim, że ma rację. Ustawienia działają, a psychoanaliza nie.

      Ktoś coś robi, ktoś coś mówi, coś się dzieje, w dodatku tak do końca nie wiadomo przecież co. Powtórzyć tego się nie da, zweryfikować się nie da, porównać się nie da, no bo jak?

      Każde podejście, każde doświadczenie, umiejętność, przeżycie czy technika mogą dla kogoś być pomocne (a dla kogoś innego szkodliwe), to jasne, prawda?

      Więc jak ktoś chce jechać i gdzieś się ustawić, pograć na bębnach, posłuchać gongu, pokrzyczeć, popłakać, pomilczeć, ze spadochronem skoczyć lub bez albo zrobić jeszcze coś innego, to niech sobie jedzie, ale na własną odpowiedzialność.

      A jak nie chce działania, tylko wglądu, to niech nie jedzie.

      A poza tym, jak pyta, to znaczy, że sam sobie nie ufa, że nie jest pewny, że potrzebuje potwierdzenia lub powstrzymania.

      Więc jeśli pytacie mnie, czy możecie wziąć udział w takich warsztatach, czy śmakich, z jestdobrzyzmu np. radykalnego lub ze zwykłego jestdobrzyzmu, to odpowiadam:

      - Nie.

      I jestem pewien, że jak jesteście mądrzy to niezależnie od tego, czy pójdziecie za moją sugestią, czy wręcz przeciwnie, to i tak wybierzecie dla siebie najlepiej jak potraficie.

      Zresztą jak nie jesteście mądrzy, to też.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 31 maja 2012 18:23
  • środa, 30 maja 2012
  • poniedziałek, 28 maja 2012
    • OPTYMALNA NIEŚMIERTELNOŚĆ

      Czyli można powiedzieć, że sytuacja jest optymalna. Książka poszła w świat i teraz świat musi sobie jakoś poradzić z tym faktem.

       

      My natomiast możemy zająć się tym wszystkim, na co tylko mamy ochotę.

      Promocja poruszyła mnie emocjonalnie i oczywiście skonfrontowała z obszarami, o których miałem raczej blade pojęcie. W Katowicach było pod tym względem bardzo podobnie do Warszawy, intensywnie, ale ponieważ jestem już jednak trochę zahartowany łatwiej ogarniam pewne niuanse.

      W nocy spałem źle, a właściwie to trzeba napisać, że nie spałem, ponieważ coś we mnie najwyraźniej nie miało ochoty spać.

      Jednodniowa bezsenność, bardzo zresztą podobnie jak i wszystko inne, nawet gdy nie jest specjalnie radosna, czy miła, nie stanowi przecież najmniejszego problemu.

      Zawsze zresztą, to moje ego ma problem, nie ja. Nie martwcie się jeśli tego nie ogarniacie, ale pozwólcie by po prostu Wasza nieświadomość mogła to zarejestrować: zawsze jest tylko teraz, nie masz żadnych problemów, skoro jest tylko teraz, a Ty teraz jesteś, to przecież oczywiste, że jesteś nieśmiertelny.

      Miłych snów i jeszcze milszego dnia!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „OPTYMALNA NIEŚMIERTELNOŚĆ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 maja 2012 22:09
  • niedziela, 27 maja 2012
  • sobota, 26 maja 2012
    • PREZENT CISZA

      Zamysliłem się na moment, moi drodzy Czytelnicy. Pamiętam o Was, ale nic nie mam Wam dziś do powiedzenia. Pomilczmy.

      Pomilczmy z okazji Dnia Matki, Dnia Ojca i Dnia Dziecka.

      Oraz z okazji dnia po Dniu Matki, dnia przed Dniem Ojca oraz z okazji wszystkich innych dni.

      Pomilczmy z okazji tego, co udało się nam osiągnąć we wszystkich międzyludzkich relacjach, oraz z okazji tego, czego nie było nam dane doświadczyć.

      Ale nie milczmy „za” i nie milczmy „przeciw”.

      Bądźmy przez chwilę poza wszelkim hałasem, wszelkim ruchem, wszelką działalnością. Poza dobrem i złem, poza wdzięcznością i niewdzięcznością, a nawet poza wszystkim innym.

      Pomilczmy sobie po prostu z okazji Dnia i dnia. Bardzo cichutko.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „PREZENT CISZA”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      sobota, 26 maja 2012 23:25
  • piątek, 25 maja 2012
    • BARDZO DOBRZE

      Powiem Wam z radością, że uświadomiłem sobie dopiero dzisiaj o czym jest „Zmiana radykalna”. Serio.

      To nie znaczy, że pisałem w natchnieniu szalonem i dopierom po latach zdał sobie sprawę jasną z tego, com uczynił drzewiej.

      Nie, ale  wyszła naprawdę książeczka do autorefleksji i już mam sygnały, że ludzie podchodzą podobnie, że utykają w czytaniu, zwalniają, po przeczytaniu chcą przeczytać drugi raz. Bo po pierwszym mają niedosyt lub mętlik. A wszystko jest bardzo prosto napisane! Krótkimi zdaniami.

      A o czym jest?

      Napiszę po weekendzie, bo na razie układa się to jeszcze we mnie i dojrzewa do pełniejszego kształtu.

      W ogóle nie jestem przyzwyczajony do wszystkich tych emocji. Czyli to dobrze, że się decyduję na takie stresy, bo dzięki temu mogę się dowiadywać nowych rzeczy o sobie.

      Na razie najfajniejsza była reakcja Pacjentki, która była na promocji w Warszawie i mówi:

      - Bardzo mi się podobało, że widziałam pana doktora takiego zestresowanego.

      A ja w błogiej nieświadomości tak się cieszyłem, że tak profesjonalnie, spokojnie i dostojnie sobie ze stołecznym stresem radzę…

      I najgorsze, że przed Katowicami też mi się wydaje, żem rozluźniony i szczęśliwy. Powiedzcie sami - jak tu siebie nie kochać...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „BARDZO DOBRZE”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      piątek, 25 maja 2012 22:33
  • środa, 23 maja 2012
    • POTĘGA ŚWIADOMOŚCI

      Zbliża się niedziela, czyli jak sama nazwa wskazuje dzień, w którym się nie pracuje tylko spotyka w radykalnie dobrym towarzystwie.

      Wszystko oczywiście przypomina huśtawkę nastrojów sprzed roku, ale amplituda wychyleń o niebo mniejsza. Spokojniej, pewniej.

      Kwestia pozytywnych wcześniejszych doświadczeń (skoro już raz dobrze poszło, to dlaczego drugi raz miałoby pójść źle?!), ale też i jakiegoś osadzenia w środku (skoro już raz dobrze poszło, to przecież nic się nie stanie jak tym razem pójdzie odrobinę gorzej lub lepiej, nie ma napięcia).

      Ale też i przekonanie, że to dopiero początek.

      Mam obiecane u Wydawcy, że cytuję:

      - Nie może być „duptyk”, musi być tryptyk.

      W pełni się zgadzam. Mam już nawet tytuł i temat (Bogusiu, nie obawiaj się pierwotne „Jak popełnić samobójstwo” wyewoluowało w roboczą „POTĘGĘ ŚWIADOMOŚCI”; lepiej?).

      Czyli wszystko jest dokładnie tak jak powinno być.

      Płyną emocje, ale nie nadmierne, słońce świeci, deszcz pada (tylko sobie wyobraźcie, co by to było gdyby było na odwrót) i wiemy już, że chociaż przyszłość jest tylko złudzeniem, to na pewno przyniesie nam POTĘGĘ.

      Żyć. Nie umierać.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (24) Pokaż komentarze do wpisu „POTĘGA ŚWIADOMOŚCI”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      środa, 23 maja 2012 17:55
  • wtorek, 22 maja 2012
    • Polska w Szpiglu - Polen im der Spiegel

      Nie wiem czy tytuł jest napisany poprawnie i nie wiem ile zrobię "ortów" w tekście pisząc bezpośrednio, ale chciałem tak, na gorąco, podzielić się optymistycznym artykułem z niemieckiego "Spiegla".

      Całość tu:

      http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11773532,_Der_Spiegel__o_Polsce__Niewiele_jest_na_swiecie_takich.html?lokale=katowice

      Od dłuższego czasu nie śledzę bieżących wiadomości, ponieważ nie interesuje mnie ani Euro, ani euro, ani głębokie przemyślenia polityków, ani polski nacjonalizm wylewający się na ulice, a zdaje się, że o tym jest ostatnio najgłośniej. Natomiast kilka dni temu byłem na Nocy Muzeów i włócząc się wieczorową porą po centrum Katowic nie mogłem się nacieszyć jak przepięknie znormalnieliśmy jako  społeczeństwo i kraj przez ostatnie 20 lat.

      I wiem, że nie wszyscy biorą udział w tej radości, ponieważ wielu wyklucza zły Los, wielu zła karma, a jeszcze inni wykluczają się sami całkiem skutecznie, ale poza tym oczywiście jest dobrze.

      Naprawdę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Polska w Szpiglu - Polen im der Spiegel”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      wtorek, 22 maja 2012 22:43
  • poniedziałek, 21 maja 2012
    • DŁUGIE DOBRE ŻYCIE

      Z uwagi na ilość pytań i wątpliwości postanowiłem pisać zwięźlej.

      Co zresztą nie uwolni Was i tak od dopowiadania sobie po swojemu. Nie jestem mądry.

      Nie jestem specjalnie mądry, ale żyję dobrze, tzn. jestem zadowolony z własnego życia i chociaż nie jest to zadowolenia absolutne, to jednak jakieś jest. Dla mnie to dużo.

      Bardzo sobie też cenię tendencję. Progres od tego, co kiedyś zdominowane było przez złość, smutek i niepewność, do tego spokoju, który przewija się teraz dosyć często.

      No a konkretnie? Konkretnie to jest temat na książkę. Nie ma sensu opisywanie tego procesu, ponieważ nazywanie czasem jest wskrzeszeniem, a czasem zabójstwem.

      Dobre życie to takie, przez które przewija się cisza. Im jej więcej, tym bogatsze.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „DŁUGIE DOBRE ŻYCIE”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 maja 2012 21:48

Kanał informacyjny


Bartosz Wrona

Opcje Bloxa