JEST DOBRZE

Wpisy

  • czwartek, 30 czerwca 2011
    • wysyp kukaczy

      Kukacie? Kukacie, kukacie. Chyba poproszę, żeby mi licznik zamontować na stronie, żebyście mogli sami sobie siebie zobaczyć jak kukacie.

      Chcielibyście?

      Każdy by chciał. Tak sobie pomyślałem, że zostawię na chwilę Panią Dodę w spokoju i napiszę coś bardziej refleksyjnego. Poważniej. Mądrzej... Ale cóż może być poważniejszego niż śmiech?

      Cóż może być mądrzejszego niż głupota?

      Chyba tylko kukanie na bloga, no bo co?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „wysyp kukaczy”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 30 czerwca 2011 22:51
    • pełna akceptacja

      W odpowiedzi na liczne pytania, czy Pacjenci też mogą dokonywać Recenzji i pogrążyć Dodę w ciężkiej rozpaczy oraz czy mogą zmolestować sobie dowolną liczbę księgarzy w dowolnej liczbie miejscowości i tym samym poprawić sobie i Panu Autorowi niewymownie samopoczucie odpowiadamy jednoznacznie:

      - Tak.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „pełna akceptacja”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 30 czerwca 2011 22:44
    • 26 : 14

      Ten tytuł mówi sam za siebie. Proszę Państwa, rozpiera nas duma. Nie bójmy się tego słowa! 26 : 14! 26 : 14!

      Ogromna dynamika zmian! Perfekcyjna taktyka prowadzenia tego pojedynku!

      Jeszcze wczoraj wieczorem, co ja mówię - wieczorem, jeszcze w nocy, 26 do 5, 26 do 5, Wrona jakby nadrabiał miną, deklarował pewność, udawał spokój, ale wydawało się, że jeszcze chwila, jeszcze moment, ułamki sekund, a puszczą mu nerwy, puszczą zwieracze, rzuci ręcznik, podda walkowerem...

      A tu nagle, nad ranem, w momencie gdy Doda zmęczona wyczerpujacym, gwiazdorskim, hulaszczym, czy jakbyśmy mogli to delikatniej określić celebryckim trybem życia, uśpiła swą czujność, fani Wrony przystąpili do kontrataku i w pięknym stylu zniwelowali dzielącą obie gwiazdy różnicę do marnych 12 punktów.

      Rewelacja! Rewelacja!

      Polak na podium!!!

      W dodatku na szczególną uwagę zasługuje fakt, że recenzenci Wrony nie wpisują jakiejś jednej recenzji. Nie! Oni znaja swoją wartość! Znają wartość słowa! Nie mają jakoś sztucznie czy neurotycznie zaniżonej samooceny i wpisuja po trzy jednobrzmiące recenzje obok siebie, jedną po drugiej!

      Genialna taktyka.

      W ten sposób nawet mniej rozgarnięty Czytelnik ma szansę na zaznajomienie się z pełną treścią!

      Przy pierwszym czytaniu coś mu umknie, przy drugim coś przeoczy, ale przy trzecim zorientuje się wreszcie, że ma do czynienia z dziełem wybitnym! Z dziełem potrzebnym! Ważnym! Niezbędnym w domowej biblioteczce.

      Jesteśmy pełni uznania dla tej oddolnej inwencji, popieramy ją z całych sił i nie ustajemy w naszych wysiłkach by jak najlepiej zrelacjonowac dla Państwa przebieg tej pięknej, szlachetnej, spotowej rywalizacji.

      Doda vs Wrona - 26 : 14.

      Oddaję głos do studia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „26 : 14”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 30 czerwca 2011 11:52
  • środa, 29 czerwca 2011
    • Doda vs Wrona

      26 : 5

      To jest pojedynek! To są emocje! Nadal utrzymuje się lekka przewaga Dody, Doda nadal ma lekką przewagę, nieznacznie prowadzi, przypomnijmy 26 do pięciu, w tym jedna recenzja Wrony, mozna powiedzieć samobój, tak to okrteślamy w naszym żargonie recenzenckim, 26 do 5, ale można powiedzieć, że Wrona depcze Jej po piętach.

      Piosenkarka już czuje jego oddech na plecach, już przewiduje swoją detronizację, musi, powtarzam - MUSI - zdawać sobie sprawę, że w tym pojedynku jest bez szans.

      Proszę Państwa, proszę Państwa, cóż to są za emocje! Niby nic się nie dzieje, niby nikt nie dopisuje nowych recenzji, niby trwa jakaś potworna, koszmarna, denerwujaco nudna stagnacja, ale... Ale jaki ten spokój jest złudny! Jaka ta cisza jest wymowna! Jak to napięcie staje się niemal wyczuwalne, niemal dotykalne!

      Jakie to szczęście, proszę Państwa, że wszyscy możemy w tym uczestniczyć! I jaka szkoda, że musimy już kończyć. Słyszę w słuchawkach głos realizatora, nasz czas w tym wejściu dobiega właśnie końca. Musimy chwilowo się pożegnać.

      Z bólem serca... Powtórzmy jeszcze na koniec - bardzo wyrównany pojedynek, 26 : 5 ze wskazaniem na faworytkę.

      Do zobaczenia i do usłyszenia w następnym wejściu antenowym. Pozdrawiam i oddaję głos do studia.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Doda vs Wrona”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      środa, 29 czerwca 2011 17:20
    • zostań recenzentem, czyli zwarcie z gigantem

      Mały  Niewysoki Wrona idzie na zwarcie z Empikiem. Tak wyglądają fakty:

      - Czy moja książka leży na półkach w księgarniach tej sieci w całym kraju?

      Nie leży.

      - Czy więcej recenzji ma płyta Dody, czy "Jest dobrze"?

      Płyta Dody.

      Ergo?

      Zmolestuj sobie księgarza - to raz.

      Zdobądź nowy zawód - to dwa.

      Recenzent, recenzent jest teraz twoim priorytetem i przyszłością. Idealnie nadaje się do: wpisanie w CV, pochwalenie się w pracy, przed dziewczyną, znajomymi, nieznajomymi (np. w parku, tramwaju, kolejce podmiejskiej, miejskiej, wiejskiej, górskiej etc. etc.), chłopakiem, na forum, itd, itd.

      Jak zostać recenzentem?

      Bardzo prosto. Logujesz się na stronie Empiku. Znajdujesz książkę "Jest dobrze" niejakiego Bartosz M. Wrona, megalomana i wpisujesz recenzję.

      Chwalisz się znajomym i obserwujesz jak wygrywamy rywalizację z recenzentami pani Doda.

      Zaczynamy od zaraz. Na razie oni prowadzą 26 : 5. Wiem, bo sam Jej wpisałem recenzję o treści:

      W pierwszej chwili pomyślałem, że Doda napisała książkę. W drugiej chwili pomyślałem, że ładna. I Doda, i okladka. W trzeciej chwili, pomyślałem, że sporo myślę. Następnie, dzięki wrodzonej inteligencji, zorientowałem się, że to płyta i nie stanowi żadnej konkurencji dla mojej najnowszej książki "Jest dobrze" 152 strony, oprawa miękka, do nabycia także w sieci Empik. Jeśli myślisz, ze ta recenzja jest dziwna - masz rację. Jesteś bardzo inteligentny i bardzo Cie lubię. Bądź skuteczny. 7 pokus Dody + ósma - ciekawość, o czym jest "Jest dobrze"?
       
      A co tam?! Niech ma! To ostatnie chwile Jej dominacji: Recenzenci! Do piór!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „zostań recenzentem, czyli zwarcie z gigantem”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      środa, 29 czerwca 2011 00:04
  • wtorek, 28 czerwca 2011
    • gigantyczny przekaz Mocy

      Niedosypiam, niedojadam, alkoholu nie piję, seks porzuciłem już przed wielu laty, milionów się nie dorobiłem, wyłysiałem, nieurosłem (chociaż, cholera kto wie? może powinienem się zmierzyć po tej promocji) a i tak wszystko mnie zachwyca.

      Ale nie tak prostacko, nie tak, że chodzę z bananem na ustach (albo palcem w d...) i widzę we wszystkim tylko pozytywy.

      Oj nie, moja radość jest bardziej przenikliwa, wysublimowana, niedostrzegalna dla nie wyrobionego odbiorcy, interlokutora, przechodnia. Cieszę się, gdy się cieszę, ale i cieszę się, gdy się nie cieszę, ponieważ w niecieszeniu musi być ukryte ziarno przyszłej radości. Wszystko płynie.

      Jak to przytomnie zauważyłem na spotkaniu w ZPAF-ie:

      - Wszyscy jesteśmy szczęśliwi, tylko nie wszyscy mamy to szczęście, by pamiętać o tym cały czas.

      Dlatego jadąc do pracy wymyśliłem genialną biżuterię (poproszę Kiciora to mi zrobi ze srebra, albo i złota). Jakaś tam forma, a wewnątrz (lub na zewnątrz, albo i z wewnątrz i z zewnątrz, i jeszcze na rancie, co się będziemy ograniczać) grawer:

      "Jest dobrze - To też minie"

      Bo przecież wszystko mija. Czyż nie jest cudownie?

      Niech Moc będzie z Wami.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „gigantyczny przekaz Mocy”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 czerwca 2011 22:33
  • poniedziałek, 27 czerwca 2011
    • megalomania in action

      Dosłane "Jest dobrze" rozeszło się ponownie w całości. Może dystrybutorem powinienem zostać? Akwizytorem? Przedstawicielem handlowym?

      Pisarzem?

      Megalomanem? O!

      Czy jednak można zostać kimś kim już się jest?

      Chciałbym pisać coś co wnosi jakąś nową wartość, coś daje. W większym stopniu czytelnikom, niż mi. Bo ja już mam.

      Koleżanka zapytała mnie dziś jak długo pisałem.

      - Pietnaście lat - odpowiedziałem zgodnie z prawdą.

      Pietnaście lat doświadczeń i przemyśleń na 152 stronach, oprawa miękka. Notatki, kilka roboczych wersji. Upraszczanie formy. Cokolwiek by się jednak już teraz nie stało - jest dobrze, jest bardzo dobrze.

      Śmiejcie się, śpijcie i budźcie się zadowoleni.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „megalomania in action”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 czerwca 2011 23:20
    • megalomania in action

      Dosłane "Jest dobrze" rozeszło się ponownie w całości. Może dystrybutorem powinienem zostać? Akwizytorem? Przedstawicielem handlowym?

      Pisarzem?

      Megalomanem? O!

      Czy jednak można zostać kimś kim już się jest?

      Chciałbym pisać coś co wnosi jakąś nową wartość, coś daje. W większym stopniu czytelnikom, niż mi. Bo ja już mam.

      Koleżanka zapytała mnie dziś jak długo pisałem.

      - Pietnaście lat - odpowiedziałem zgodnie z prawdą.

      Pietnaście lat doświadczeń i przemyśleń na 152 stronach, oprawa miękka. Notatki, kilka roboczych wersji. Upraszczanie formy. Cokolwiek by się jednak już teraz nie stało - jest dobrze, jest bardzo dobrze.

      Śmiejcie się, śpijcie i budźcie się zadowoleni.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „megalomania in action”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 czerwca 2011 23:16
  • niedziela, 26 czerwca 2011
  • sobota, 25 czerwca 2011
    • koło (czyli obok) fortuny

      Czy pisanie bloga może być medytacją?

      Czy może leczyć? Coś naprawiać?

      Czy czytanie bloga może być i czy jest?

      Bo jeśli nie jest, jeśli nie jest przynajmniej inspiracją do stawania się lepszym, do bycia dobrym, do szczęśliwszego życia, to szkoda Twojego czasu.

      Bardzo lubię żyć dobrze.

      Spokojnie, ze świadomością oddechu, swojego ciała, tego co przeżywam w tej chwili.

      A jednocześnie tak łatwo mi się rozproszyć, zapomnieć o sobie, o tym co ważne, co najważniejsze.

      Świat wciąga. Kusi. Czasem krzyczy, czasem kokietuje, zawsze wykorzystuje moje złudzenia by obiecywać mi więcej niż jest w stanie dać. Nadzieja, chwilowe spełnienie, rozczarowanie, nadzieja, spełnienie, rozczarowanie. Koło fortuny, koło samsary, koło życia i śmierci. Błędne...

      Pomedytuj o tym, gdy jesteś na szczycie. Pomedytuj o tym, gdy jesteś w dołku. Pomedytuj o tym teraz, póki jeszcze wszystko się toczy...

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „koło (czyli obok) fortuny”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      sobota, 25 czerwca 2011 10:32

Kanał informacyjny


Bartosz Wrona

Opcje Bloxa