JEST DOBRZE

Wpisy

  • niedziela, 31 lipca 2011
    • staczam się pnąc

      Wypadłem z pierwszej setki. Łzy zalewają klawiaturę.

      Po pierwszej setce ambicja nie pozwala mi popić. Na pocieszenie pozostaje tylko Latarnia. 718 osób w cztery dni.

      Czyli marketingowo się staczam jednocześnie dynamicznie pnąc się w górę. Dziwny świat, w następnym wcieleniu pewnie znowu tu powrócę.

      Właśnie, a co Ty zrobiłeś dla siebie, by gdy ponownie tu powrócisz było Ci trochę lżej? Trochę jaśniej? Dużo śmieszniej?

      Co pozostawisz po sobie?

      Latarnię? Śmieci? Majątek? Długi? Płacz, łzy i zgrzytanie zębów?

      Słyszałeś, że to co dajemy, to do nas wraca?

      Więc zobacz sobie, co dałeś, bo to jest dokładnie to, co dostajesz od świata. Czyli u mnie - nie jest tragicznie, ale daleko, daleko od tego co chciałbym...

      Pozdrawiam późnoniedzielnie i życzę miłego tygodnia. Bawcie się!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „staczam się pnąc”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      niedziela, 31 lipca 2011 19:30
  • sobota, 30 lipca 2011
    • Polska

      Niezwykle cenna inicjatywa wybudowania na Śląsku najwyższej na świecie Latarni Morskiej w Katowicach znalazła już poparcie 515 osób.

      Tak właśnie wygląda jestdobrzyzm w działaniu. Znów Polska będzie na ustach całego świata.

      Najwiekszy Chrystus? Świebodzin, Polska. Największy Światowid? Milówka, Polska. Największy Św. Wojciech? Mikołów, Polska (przynajmniej takie mieli plany - 8 metrów cokół, 9 metrów figura). Najwieksza Latarnia Morska na świecie? Katowice, Polska (250 metrów i ciągle rośnie!)

      W dodatku bijemy niejako mimochodem kolejny rekord, bo bedziemy bez wątpienia najdalej oddaloną od linii brzegowej latarnią morską na świecie.

      Czy to jest megalomania? Czy Polska nie ma innych potrzeb? Czy pieniądze jakie pochłonie budowa nie lepiej byłoby przeznaczyć na dofinansowanie czynszów dla rodzin patologicznych lub dokończenie Świątyni Opatrzności Bożej?

      Na wszystkie te pytania odpowiadamy jednoznacznie - nie.

      Latarnia morska ratuje ludzkie życie, a nie ma wartości wyższej i cenniejszej niż ono; latarnia przyciąga turystów; daje zatrudnienie latarnikom i paniom, które pod nią stoją; zarabiają na niej wytwórcy pamiątek i handlujacy nimi przedsiębiorcy; cieszą się jej widokiem dorośli i dzieci; poprawia orientację w terenie; wskazuje drogę do domu; umożliwia spojrzenie na świat z zupełnie innej perspektywy i wnosi światło w mrok nocy.

      Na tym wszystkim nie możemy oszczędzać. 

      Budujemy, Polska.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Polska”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      sobota, 30 lipca 2011 11:34
  • piątek, 29 lipca 2011
  • czwartek, 28 lipca 2011
    • jestdobrzyzm a kara śmierci

      P: - Czy jestdobrzyzm opowiada się za karą śmierci?

      O: - Tak, ale.

      P: - Ale co?

      O: - Karę orzekać, ale jej nie wykonywać. Przekonał nas dr Aleksander Danikiewicz, który stwierdził przy okazji afery z jakimś belgijskim pedofilem, że gdyby mieć w ręku argument, że można bandycie darować karę śmierci w zamian za uwolnienie przetrzymywanej dziewczynki, to możnaby uratować jedną ludzką duszę. Gdy bandyci mogą zabijać, a my, czyli ci dobrzy nie możemy, to ci niedobrzy zyskują jakąś przewagę. To idiotyczne, prawda?

      P: - Ale zabijanie jest złe?

      O: - Zabijanie jest złe, ale orzekanie kary śmierci nie jest zabijaniem. Poza tym nic nie jest samo w sobie dobre, ani złe. Czasem lepiej jest zabić komara, a czasem lepiej jest go nie zabić. Czasem lepiej jest zabić człowieka, a czasem nie. To przecież oczywiste.

      P: - Słyszał Pan, że Pana blog zawiera treści antykatolickie?

      O: - Słyszałem, bardzo mnie to zmartwiło.

      P: - ?

      O: - Jestem katolikiem. Rzymskim. Zostałem ochrzczony i o ile mi wiadomo nie obłożono mnie ekskomuniką, nie złorzyłem apostazji...

      P: - Chwileczkę - pisze Pan "obłożono" przez "ż", a "złorzyłem" przez "rz"?!!!

      O: - Ortografikiem jestem jeszcze mniej ortodoksyjnym niż katolikiem. Do katolickiego piekła trafię bez wątpienia po śmierci, w ortograficznym piekle siedzę już dziś.

      P: - Więc jest Pan katolikiem?

      O: - Bez cienia wątpliwości. Katolikiem, Chrześcijaninem, Buddystą, EckhardoTollistą, OSHO-łomem i jestdobrzystą w jednym. I deMello-istą, i Taoistą, i Wszystkoinne-istą oczywiście też.

      P: - Myślę, że powinien się Pan leczyć!

      O: - A ja myślę, że to ludzkość jest chora. Dobranoc.

      P: - Dobranoc.

      (cdn)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „jestdobrzyzm a kara śmierci”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lipca 2011 22:07
    • z kronikarskiego

      Z kronikarskiego obowiązku wyjaśniam:

      Cud trwa - trzymamy się w pierwszej setce :)))

      Na 84. Potęga Terażniejszości - Eckhart Tolle

      87. Dolina umarłych (nie strasz nie strasz, bo się zesrasz - nie mogłem sobie odmówić)

      88. My

      89. Zagubiony heros (też my?)

      I już.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „ z kronikarskiego”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lipca 2011 21:38
  • środa, 27 lipca 2011
  • wtorek, 26 lipca 2011
    • w pierwszej setce

      Dyskusja w pracy nt. szaleństwa w szaleństwie pewnego Norwega-mordercy. W Teksasie jakiś jego kolega też zabił kilka osób, ale Norweg ma wyraźnie lepszy PR i marketing, więc zdeklasował rywala.

      Nigdy nie braknie idiotów.

      Media dudnią o tym nieszczęśniku, podczas gdy w tym czasie na drogach, w rzekach i jeziorach, że o morzach nie wspomnę ginie niewspółmiernie więcej osób.

      Też tragicznie.

      W szpitalach umierają ludzie. W domach umierają ludzie. W wypadkach umierają ludzie. Czy kiedy będziemy o tym mówić - przestaną?

      Czy kiedy nagłaśniamy czyn nieszczęśliwego idioty to nastepny idiota nie pociągnie za spust, czy wręcz odwrotnie?

      Komu dajesz uwagę? Co Cię interesuje?

      Nieszczęście? Makabra? Tragedia? Krew?

      "Jest dobrze" utrzymuje się w pierwszej setce. Eichelberger i Jastrun też. Echart Tolle, mój idol, guru, sprawca podświecenia, z absolutnie genialną "Potęgą Teraźniejszości" wypadł na 114. 

      Na pierwszych miejscach są "Gwałt", "Oko jelenia" oraz "Czysta jak łza".

      Poniżej wklejam:

      "Opis

      Co łączy Lily Bard i Lisbeth Salander?
      Obie są zabójczo inteligentne, obie skrywają tajemnicę z przeszłości i obie potrafią skopać tyłek.
      Lily Bard unika towarzystwa i nie chce się z nikim zaprzyjaźniać. Trenuje karate, ćwiczy na siłowni i potrafi rozprawić się z każdym, kto jej podskoczy.
      Kiedy znalazła zwłoki Pardona Albee, znalazła się w samym centrum śledztwa w sprawie morderstwa. Śledztwa, które będzie chciała rozwiązać sama...
      Lily ma dostęp do informacji, których nie pozna nigdy policja. Ale czy zdoła zachować je dla siebie, jeśli komendant policji jest przystojny i wzbudza coś więcej niż tylko zaufanie?
      Książki Charlaine Harris sprzedały się na świecie w kilkunastu milionach egzemplarzy. To pierwsza autorka, której siedem książek równocześnie znalazło się na liście bestsellerów „New York Timesa” i jedna z czterech pisarzy, których ebooki sprzedały się w nakładzie miliona egzemplarzy."

      Jeśli głęboko się zadumałeś - dobrze to świadczy o Twojej wrażliwości; jeśli nie uśmiechnąłeś sie ani razu - źle to świadczy o Twoim poczuciu humoru.

      Uśmiechnij się, jest dobrze, to jest najlepszy ze światów. Najlepszy z możliwych. 

      W związku z tym uśmiechnij się raz jeszcze i podążaj w stronę niemożliwego, nie ma lepszego wyjścia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 lipca 2011 22:07
  • poniedziałek, 25 lipca 2011
  • niedziela, 24 lipca 2011
    • zarządzanie czasem

      Kiedyś zatrudniłem hydraulika, który najpierw pojechał do swojego domu po narzędzia, potem mnie wysłał do sklepu po materiały, a następnie stojąc oparty o parapet, w niedbałej, typowej dla pewnego siebie profesjonalisty pozie i zaciągając się wolniutko papierosem stwierdził refleksyjnie:

      - No tak, wszystko już jest, tylko chęci do roboty ni ma.

      Przypomniało mi się to zdarzenie, bo ostatnio ktoś opowiadał o wybitnym, szkolącym za naprawdę duże pieniądze ekspercie od tzw. zarządzania czasem. Jego rada brzmiała nastepująco:

      - Jeśli masz do wykonania jakąś pracę i nie bardzo wiesz, co masz zrobić i od czego zacząć, to sporządź listę tego, co powinno być zrobione, a następnie zacznij robić po kolei to co zapisałeś.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „zarządzanie czasem”
      Tagi:
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 lipca 2011 11:43

Kanał informacyjny


Bartosz Wrona

Opcje Bloxa