JEST DOBRZE

Wpisy

  • środa, 31 października 2012
  • wtorek, 30 października 2012
  • poniedziałek, 29 października 2012
    • wtorek

      Jako trzeci dzień tygodnia, w dodatku zawierający literki wręcz zachęcające do skojarzeń z wtórnością, wtorek stawia przed jestdobrzystami nie lada wyzwanie.

      Czy można wejść trzeci raz do tej samej rzeki i nadal cieszyć się tak samo jak za pierwszym razem?

      Odpowiadamy - można, ale jest z tym jak z wszystkim - trzeba się tego nauczyć.

      Miłego wtorku.

      PS. I

      Czy jestdobrzyści nie powinni mieć jakiegoś własnego powitania?

      Czegoś w rodzaju:

      - Dzień bardzo dobry!

      Albo:

      - Jak Ci leci do góry?

      Czekam na propozycje.

      PS. II

      Nie żebym się chwalił, ale sami wiecie, że nic mnie tak nie mierzi jak fałszywa skromność - zaproszono mnie do współpracy z "bezwyjątku", gdzie zostałem jak zwykle koszmarnym blagierem blogierem, więc serdecznie zapraszam:

      http://bezwyjatku.pl/n/kryzys-nieistniejacej-tozsamosci

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „wtorek”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 29 października 2012 21:40
  • niedziela, 28 października 2012
  • sobota, 27 października 2012
  • piątek, 26 października 2012
    • totalność i ambiwalencja

      Ostatnio podczas terapii doznałem trzech nowych wglądów.

      Jeden pojawił się w trakcie rozmowy, która zeszła na temat buddyzmu; drugi dotyczył bycia psychopatą, a trzeci dotyczył ukrytego we mnie lęku.

      Wgląd buddyjski: jeśli ktoś jest konsekwentnie religijny (to znaczy wierzy w absolut, w Boga, nie wierzy w Boga, medytuje itp.), wówczas nie może być nieszczęśliwy.

      Bycie religijnym (w znaczeniu bycia w kontakcie z duchowym aspektem naszej egzystencji, a nie w znaczeniu wyznawania jakiś-tam religijnych poglądów) musi rodzić zadowolenie i spokój. 

      Dlatego bycie oświeconym oznacza bycie w kontakcie z nieustającą błogością, a bycie nieszczęśliwym oznacza po prostu oddzielenie od tego, co w nas wyższe i lepsze.

      Drugi wgląd dotyczył tego, że czasem trzeba po prostu robić to, na co się ma ochotę. Bezwzględnie.

      I nawet gdy nie budzi to natychmiastowej lawiny sympatii czy wdzięczności, to po czasie musi skutkować szacunkiem.

      Trzeci dotyczył tego, że mnóstwo we mnie zakamuflowanego bardzo sprytnie lęku i to wymaga wielkiej odwagi, żeby się do takiego zamaskowanego idealnie lęku przyznać.

      Boję się więc i jednocześnie jestem bardzo odważny.

      Miłego weekendu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „totalność i ambiwalencja”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      piątek, 26 października 2012 22:37
  • czwartek, 25 października 2012
    • CHAD, MIŁOŚĆ I ZDRADA

      TIMEA: "a to nie chad?no własnie jak to jest? 

      • a kompletnie nie do tematu BMW-CZYM jest dla Ciebie miłosc? "

      • Podobnie jak to, że wszyscy jesteśmy Chrystusami, tak i wszyscy mamy CHAD.
      • Tak to właśnie jest.
      • Z tym, że jedni mają go jakby większego, a inni jakby mniejszego. Tego CHADA.
      • Poza tym miłość jest dla mnie wszystkim.
      •  :)
      • XY: "Nazywam problem - BLISKA OSOBA MNIE ZDRADZA i...problem nie znika..."
      • Ale gdzie tu jest nazwanie problemu?
      • Możesz sobie nazywać, że coś nazywasz, ale nie o takie nazywanie mi chodzi.
      • To jakieś z głowy jest. To raz.
      • Dwa: Jaka "bliska osoba"? Jak zdradza, to co to za bliskość jest?!
      • Rozumiem, że osoba, która wydawała Ci się bliska uprawia seks z kimś z kim według Ciebie absolutnie seksu uprawiać nie powinna.
      • Co jest problemem?
      • Twoje rozczarowanie? Twoja złość? Twoje poczucie krzywdy? Twoja zazdrość? Twoja bezradność? Twoje przywiązanie? Naruszenie Twoich przekonań i Twojego spokoju? Twoje dylematy pt. co teraz zrobić?
      • Co jest problemem w tej zdradzie - to jest kwestia. To jest głęboka, prawdziwa, fundamentalna kwestia.
      • Zdrada to jest jakiś fakt, a problemem jest to, że tak zostaliśmy uwarunkowani, że czujemy się zobligowani by na pewne fakty reagować w bardzo zdecydowany, a czasem też bardzo określony sposób.
      • A czasem wcale nie chcemy tak reagować, albo nie wiemy czego tak naprawdę chcemy.
      • Dlatego pytam - co jest dla Ciebie prawdziwym problemem w tej sytuacji i co naprawdę chcesz zrobić?
      • Odpowiedz sobie na te pytania, a wtedy zrobisz to, co uznasz za słuszne i problem zniknie.
      • Co zresztą nie oznacza, że od razu przestaniesz cierpieć. Złość to złość, smutek to smutek, żal to żal. Ale uczucia nie są problemem. Nieprzeżywanie ich jest problemem.
      • KAKUSIA: dzięki za "Thalita cum" i Love Story.
      • O_E: dzięki za "Czerwonego Tulipana"
      • i w ogóle WSZYSCY: dziękuję za wszystko. Pozdrowienia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (24) Pokaż komentarze do wpisu „CHAD, MIŁOŚĆ I ZDRADA”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      bartoszemwrona
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 października 2012 21:43
  • środa, 24 października 2012

Kanał informacyjny


Bartosz Wrona

Opcje Bloxa